MÓJ OGRÓD A W TZW. MIĘDZYCZASIE - DRUTOWANIE, SZYDEŁKOWANIE, WYSZYWANIE OBRAZÓW
Kategorie: Wszystkie | DRUTY | IGŁĄ MALOWANE | KUCHNIA | OGRÓD | SZYDEŁKO
RSS
poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Nie wiem czy tylko ja mam taki problem  z codziennym gotowaniem...problem nie leży jak gotować ani w chęci do pichcenia ale CO gotować. To odwieczne wymyślanie obiadków, kolacyjek (śniadania mam z głowy - jedzą zawsze płatki na mleku lub jogurcie i żadna siła nie zmieni tego przyzwyczajenia - nałóg poprostu) doprowadza mnie do szału ! Postanowiłam  ułóżyć miesięczny jadłospis rodzinny. Jeżeli chciałybyście dorzucić jakieś pomysły - zapraszam do zabawy. Mając plan posiłków na np.pół roku możemy powtarzać od pierwszego dnia - monotonii raczej nie zanotujemy.

          ZAPRASZAM  DO  ZABAWY   

sobota, 29 sierpnia 2009

Bardzo dawno nie pisałam, ale występuje u mnie notoryczny brak czasu - tak mamy teraz chyba wszyscy, poprostu ziemia sie szyciej obraca...  Robótki leżakują cierpliwie a w wolnej chwili czytam  Kalicińską - już ostatni trzeci tom. Zdania o książce nie zmieniłam jest naprawdę dobra. polecam.

...a wracając do tematu postu - mamy kotki!!! Dwa i obydwa cudne.

Mam nadzieję, że widać ich urodę na zdjęciu ? W ogrodzie mają domek - profesjonalny - spec budował, ocieplony z werandą,  na palach. Następnym razem wkleję zdjęcie. Nie wiem tylko jaki będzie najlepszy moment na przenosiny do własnego "M", narazie przyzwyczajają się do nas w pokoju córki

.

 

12:51, isia_aa
Link Komentarze (2) »
sobota, 22 sierpnia 2009

 

Mój punkt widzenia na to zdjecie jest mocno sugestywny bo nadal czuję wspaniały smak tego naleśnika w ustach, nie wiem jak wy to widzicie...

W każdym razie naleśnik był z serkiem białym a polany zmiksowanymi jeżynami z cukrem i łyżką śmietany. Może nie wygląda tak apetycznie jak jest w istocie ale wierzcie mi ...pycha.

czwartek, 20 sierpnia 2009
W związku z tym,  że przepis na nutellę śliwkową posmakował podzielę się jeszcze innym przepisem, który również zagościł na moim stole chyba już na stałe. Zrobiłam go już po raz trzeci i stwierdzam, ze jest super - wisienki są całe, pyszne i apetycznie wyglądają. Stosuję do lodów, deserów i prosto ze słoika do gardła...pychotka
 
Składniki:

- 1 kg wiśni
- jedna cytryna
- żelfix 2:1
- 50 dag cukru

Wiśnie umyć i wydrylować. Cytrynę sparzyć, wyszorować, obrać skórkę i pokroić ją w drobniutkie paseczki.
Wiśnie i skórkę cytrynową przełożyć do garnka, dodać żelfix i mieszając zagotować.

Następnie dodać cukier i nie przerywając mieszania, gotować 3 minuty. Garnek zdjąć z ognia i z powierzchni usunąć wytworzoną pianę. Tak przygotowaną masą napełnić słoiki, dokładnie zakręcić i na 10 minut odstawić do góry dnem.

Dżem jest bardzo prosty w przygotowaniu a efekt jest przepyszny POLECAM
 
To jest przepis osooby podpisujacej sie w necie jako M@lgosia 
 
 
wtorek, 18 sierpnia 2009

Bardzo wam dziewczyny dziękuję za miłe słowa, ale patrząc na wasze dokonania to ja mogę wam tylko pozazdrośćić zdolności...

12:07, isia_aa
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 17 sierpnia 2009

Tymi wzorkami robiłam ostatniego szaraczka...

Tak mówiąc prawdę, to dużo czasu pochłania mi książka, którą ostatnio czytam a są to 3 tomiska . Tematy poruszane przez autorkę są mi tak bliskie, że chwilami mam wrażenie iż pisze o mnie. Nie chcę tu rozwodzić się nad treścią, ale książkę serdecznie polecam wszystkim paniom i to w każdym wieku. Kiedy zaprzyjaźniona pani z ksiegarni przyniosła mi te książki potraktowałam je po macoszemu i musiały długo swoje odleżeć na półce. Poprostu myślałam, że to jakieś romansidło a  ten gatunek niespecjalnie mnie pociąga.

 POLECAM !

14:08, isia_aa , DRUTY
Link Komentarze (2) »

Miałam dzisiaj szczery zamiar zająć sie ogrodem bo zarósł okrutnie w czasie moich wojaży ale się dało - głowa mnie tylko zozbolała. Żar sie z nieba leje okrutny...   niestety chwasty bedą się cieszyły z mojego rozleniwienia.

Tymczasem sweterek   "na zakładkę " rośnie...

      

 

niedziela, 16 sierpnia 2009

Mam już dosyć szarości i ten sweterek bedzie ostatnim  z serii szaraczków - przynajmnief na dłuższy czas.

Teraz na drutach mam wściekły różowy i robię "kopertówkę", a na szydełku wspomniana wcześniej letnia bluzeczka - też różowa...

22:35, isia_aa
Link Komentarze (4) »
sobota, 15 sierpnia 2009

Zgodnie z przysłowiem -" wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej" - cieszę się, że wróciliśmy szczęśliwie do domu. Tak jak planowałam w tym roku na tapecie była Polska. Pobyłyśmy nad morzem, trochę pozwiedzałyśmy Kaszuby (piękne, warto się wybrać na dłużej) a teraz wróciliśmy z Piwnicznej. Miasteczko traktowaliśmy jako bazę wypadową w różne ciekawe miejsca w tym również na Słowację. Było super. Najmniej ciekawa była wyprawa do Zakopanego - tłok, ścisk i mandat za wpakowanie się przez nieuwagę w uliczkę z zakazem. Podczas tej wyprawy zauważyłam, że nas Polaków "nosi", wszedzie nas pełno - i po polskiej stronie gór i po słowackiej. Podczas zwiedzania słowackiej jaskini na ol. 50 osób było 6 Słowaków, 3 Niemców a reszta to Polacy.

Wieczorami i podczas jazdy dziergałam - oto co zdziałałam. Za model posłużyła córka, która ma trochę inne wymiary niż ( niesty)  mamusia więc swetry trochę "wiszą"  ale mam nadzieję, że da się zobaczyć moje dzieła.

Żakiet i sweterek zrobiłam z CHAINETTE - 75 % akryl i 25 % wełna. Żakiet z popdwójnej nitki a guziki są do wymiany, poprostu takie miałam ale potrzebne są większe no i ładniejsze...

Muszę wrócić do mojego "dziwadła", które bardzo mnie intryguje - jak widac nie tylko mnie...

00:26, isia_aa , DRUTY
Link Komentarze (1) »
niedziela, 02 sierpnia 2009

Oto efekty opieki nad kwiatami przez szanownego - na moje pretensje odparł : "mówiłaś o rabatach, o donicach nic" - ręce opadają...

Były też i przyjemne niespodzianki

jak np. powitalny bukiet ze słoneczników - przyznacie, że słodkie powitanie...

...a to obiecane dziwadło, które w koncu zakwitło :

ciekawe? - owszem ale spodziewałam się czegoś bardziej zapierającego dech..

dużo bardziej zachwyciła mnie rabata z mieczykami...

...albo kwitnąca pieknie juka.

To zdjecie można zatytułować "Wola życia".

 

No już mogę pokazac morze - cudne prawda?

11:06, isia_aa
Link Dodaj komentarz »
sobota, 01 sierpnia 2009

Było bosko, pogoda dopisała i towarzystwo również. Niestety zabawa była na tyle dobra, że z planów robótkowych właściwie wyszły nici...ale nic to - nastepne wakacje dopiero za rok. We wtorek następny wyjazd, ale już ze ślubnym w komplecie na Słowację. Planujemy  na dwa tygodnie - a jak wyjdzie zobaczymy

Coś się dzieje - nie mogę umieścić zdjęcia a chciałam podac wam morze...

19:34, isia_aa
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 19 lipca 2009

Jedziemy nad morze!!!

W związku z ostatnimi katastrofami samolotów tegoroczne wakacje spedzimy w kraju...no chyba, że nagle przestanę się bać. Oferty last minute są bardzo atrakcyjne więc w każdej chwili można się zdecydować na wyjazd. Wycieczki autokarowe wcale w końcu nie są bezpieczniejsze a dużo mniej komfortowe więc może jednak...

Oczywiście robótki już spakowane a do tego książka i córka - mąż pracuje ciężko, pojedziemy razem później.

20:19, isia_aa
Link Komentarze (1) »
czwartek, 16 lipca 2009

Pani listonoszka przyniosła w końcu tak długo oczekiwaną paczkę a w niej włóczkę i masę próbek. To pewnie rekompensata za w miarę cierpliwe czekanie...       

Niestety kolor jednej z włóczek nie całkiem pokrywa się z moim oczekiwaniem - jestem wprost zawiedziona. Oczekiwałam koloru w pobliżu ciemnego bordo a mam ciemny amarant...no nie wiem czy zdecyduję się zrobić coś z tego koloru. Napewno poleży trochę...choroba jasna !

Tak ogólnie to pecha ostatnio mam w dziedzinie drutowania. Zaczęłam płaszczyk i po zrobieniu połowy tyłu zorientowałam się, że paczce mam 1 kg szarej włóczki ale niestety 3 motki pochodzi z "innej parafi" a 0,7kg na płaszczyk za mało...robótka wylądowała w schowku. Zaczęłam robić więc to :

mam tył i prawie jeden przód wypada więc już robić do końca, chociaż czerwona bluzeczka kusi...

17:03, isia_aa , DRUTY
Link Komentarze (2) »
sobota, 11 lipca 2009

Pewnie wiele osób zna ten przepis bo przewija się w necie ale jest to najczęściej nutella śliwkowa (pyszszszna) a ja zrobiłam truskawkową. Dzieci uznały, że jest bardzo dobra ale czekają niecierpliwie  na śliwki.

Mój przepis:

3 kg zmiksowanych truskawek

1 kg cukru

cukier waniliowy

paczka kakao (najlepsze holenderskie)

Podgrzewać truskawki do odparowania soku, dodać pozostałe składniki, mieszać do zagotowania i...do słoików. Nie pasteryzuję tylko gorące zamykam i do góry dnem do ostygnięcia. 

sobota, 04 lipca 2009

Całą dzisiejszą sobotę zmagałam się z ogrodem i upałem - wykańczajace. A żeby się dobić po południu wyjechałam z córkami rowerami na objazd okolicznych lasów. Z e r o  kondycji - padłam...przed komputer ze szklanicą zimnego piwka...i się użalam.

Róże w paski - ciekawie wygladają

A tu ciekawostka - trzy lata temu posadziłam różowiutkie róże rozłogowe a teraz mam dwa kolory - białe i różowe - zmutowały?

     Miniaturowe bratki rozsiały się wszędzie - rosną nawet na żwirowych  ścieżkach...

Ten okaz ma w tym roku po raz pierwszy szansę na życie - do tej pory ogrodnik z uporem maniaka wyrywał go jako oset. Ogrodnik wyjechał za lepszym chlebkiem za granicę...no i nie ma tego złego... Jak to cudo sie nazywa nie wiem - podobno ma cud-kwiat, jak zakwitnie to pokażę.

W tym kącie nie ma nigdy słońca i na kostce rosną straszne glony(?) ale roślinki też sobie radzą.Tą mini rabatkę wymusiła na mnie córka, która przy tym oknie ma biurko i nie chciała mieć widoku na "gołą" kostkę...

Muszę kończyć bo wielmożny woła na kabaret !

20:28, isia_aa
Link Dodaj komentarz »

Powtórka z bułeczek serowych wypadła jak poprzednio - zniknęły w mgnieniu oka - pychotka...

20:00, isia_aa
Link Dodaj komentarz »
piątek, 03 lipca 2009

Muszę pochwalić się moimi żarnowcami. Są poprostu piękne. Szkoda, że już przekwitły ale na pociechę będę miała to zdjęcie. Napewno w pełni nie odda ich krasy(?) ale wierzcie mi na słowo - cudne... 

Nie mogłam odnaleźć wzoru topiku i zaczęłam z nudów robić ten płaszczyk ale dzierga się fajnie...może na jesień skończę a topik poczeka.

 Wzór z Sabriny 1/9.  Podoba mi  się ten wzorek ściągaczowy jest taki ...plastczny, żadne inne określenie nie przychodzi  mi do głowy ale ładnie się prezentuje.


08:57, isia_aa , DRUTY
Link Komentarze (3) »
czwartek, 02 lipca 2009

...i ja też znalazłam. Szkoda, że nie znam języka  ale mam nadzieję, że podołam posługując się tylko schematem.


17:38, isia_aa
Link Dodaj komentarz »
środa, 01 lipca 2009

Bardzo podoba mi się ta bluzeczka, niestety znalazłam to zdjęcie gdzieś w necie i zapisałam w dokumenty bez adresu strony. Fotosik nie chciał go przyjąć więc nie mogę edytować zdjecia na forum.


 

 

10:02, isia_aa
Link Komentarze (2) »
wtorek, 30 czerwca 2009

Dawno nie padało cholercia...

Może w końcu pozszywam sweterki. Zrobiłam je już dawno, tylko pozszywać - ale z tym mam kłopot - druty w rękach mieć - sama przyjemność, natomiast igłę niekoniecznie...chyba, że przy wyszywaniu. Szycia nie znoszę...


17:47, isia_aa
Link Komentarze (1) »
piątek, 26 czerwca 2009

Przepis  z tego bloga    http://kuchennepogawedki.blogspot.com/  bardzo dziękuję.

  • 500g maki pszennej
  • 3 jajka (oddzielnie żółtka i białka)
  • 3/4 szklanki cukru
  • 25g drożdży świeżych
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/2 kostki masła
  • szczypta sol

inadzienie

  • 300g białego sera (twarogu śmietankowego etc.)
  • 1 żóltko z ilości podanej wyżej
  • cukier do smaku
  • cukier waniliowy
  • garśc rodzynek

Wyszły dopiero na godz.22 , ale moi drodzy - NIEBO  W  GĘBIE!!!    Smakowały całej rodzinie, szczególnie mojej córci Oli. Zajadała je z zimnym mlekiem.


W niedziele u nas święto - imieniny męża. Planuję zrobić grila, nie wiem tylko czy kapryśna w tym roku pogoda na to pozwoli.

Menu :

Karkówka w marynacie staropolskiej

Pieczona kaszanka

Szaszłyki z piersi kurczaka

Boczniaki grilowane

Sos tzatziki i czosnkowy

Skrzydełka kurczaka

Sałatka ziemniaczana  sąsiadki - pycha

No i piiiiwkooo...

Przepisy na życzenie udostępniam...

19:27, isia_aa
Link Komentarze (1) »
środa, 24 czerwca 2009

Dostałam go dwa lata temu i dopiero teraz zakwitł.  Może jakieś znaczenie miał fakt, że podzieliłam go na trzy i rozstawiłam do innych pomieszczeń - zakwitły wszystkie...

Plany robótkowe biorą w łeb bo cały wolny czas pochłania ogród - niestety ciagle więcej mam prac przed soba niż za... stresujace. Inna sprawa, że ogród wyglada teraz pięknie...tylko czemu te chwasty tak szybko rosną(!!!).  Pod wieloma krzakami są ptasie gniazda i nawet ryk kosiarki ich nie płoszy, mamy nadzieje doczekać się młodych...nie omieszkam zapolować w stosownej chwili z aparatem foto...

...paprocie zdominowały prawie całą rabatę...

...szałwia omszona...

 

 

 

 

...zakwitły jaśminy - szkoda, że nie można zapisać zapachu...

O autorze
Zakładki:
Robótkowe fora
A to moje odwiedzane..
Bardzo przydatne...
Ciekawe blogi
KUCHNIA-SMAKOWITE STRONKI
Obrazy - inspiracje
Ogrodowe Poradniki
Robótkowe galerie
SZALE ESTOŃSKIE(?)
Tu kupuję
Tu zaglądam
WZORY NA DRUTY
Lubię czytać